Pogaduchy

SCRAPOWY LAYOUT Z CIĄŻĄ W TLE.

Opublikowano w kategorii - Blog oraz Polecam oraz Scrapbooking dnia 8 kwietnia 2015 0 komentarz(y/e) ikona wpisu LAYOUT

Miała być wiosna, a tymczasem śnieg, deszcz, wiatr i chmury, jedna ciemniejsza od drugiej. Wstawiam chleb, niech się piecze, niech pachnie. Z kubkiem gorącej, parującej kawy zanurzam się we wspomnieniach. Tak bardzo lubię, gdy nie ma mnie dla nikogo. Tę sesję robiłam ponad pół roku temu, więc myślami przenoszę się w czasie, by znów poczuć ten klimat.

Zrobienie albumu scrapbookowego może zająć kilka dni albo nawet kilka miesięcy. To zależy, czy ci się spieszy, czy robisz z tego co już masz, czy faktycznie projektujesz go od początku do końca i wybierasz każdy detal. I najważniejsze, czy dostajesz gotowe zdjęcia, czy masz możliwość dopiero je wykonać.

Najbardziej lubię zdjęcia do albumu zrobić sama. Mogę wtedy zaprojektować w głowie wszystkie jego karty, zaplanować, w jaki sposób zdjęcia będą do niego wklejone i z góry wiem, jakich ujęć potrzebuję.

Kiedy poproszono mnie o zrobienie sesji ciążowej, nie pomyślałam o niej standardowo, nie chciałam bucików, misiaczków, baloników i dłoni złożonych w serduszko. Zobaczyłam w głowie obrazy Milleta, pomyślałam o „Babim lecie” Chełmońskiego a na koniec przypomniała mi się „Konopielka”. Pamiętacie „Konopielkę” w reżyserii Witolda Leszczyńskiego i sen Kaziuka? Kobiety przy żniwach, pochylone w rządku, wszystkie w białych koszulach. A kiedy Pan Bóg skina ręką, odwraca się Handzia i z uśmiechem kroczy w stronę męża. Luźna koszula swobodnie opada na duży brzuch Handzi. Cudowne inspiracje. Tylko nie chciałam aż tak surowo, nie czarno-biało, bardziej współcześnie, może filmowo, trochę jak z kadrów „Wesela” Wajdy.

A więc pole. Czuję chłód poranka, mgła osiada na na źdźbłach traw. Tropy sarny zastygły w zimnej ziemi. Na mglistym zielonkawym niebie czarne kształty ptaków, inne buszują w pobliskich krzewach. Gdzieś tuż obok słychać głośny śpiew skowronka, który postanowił chyba w tym roku nie migrować a wielki czarny Corvus corax z orzechem włoskim w dziobie wylądował na piaszczystej dróżce, oddzielającej dwa ogromne pola.

LAYOUT 18LAYOUT 5 LAYOUT 13

Chłodne, wilgotne, czyste i pachnące powietrze wypełnia płuca. A ona? Silna, pewna siebie, naturalna, a jednocześnie bardzo kobieca i piękna. Duma, wiara, i nadzieja.

Chcę to wszystko zatrzymać, tę chwilę, ten zapach, te ptaki. Teraz mogę tworzyć. Bawełniane koronki, papierowe serwetki, kordonki, z płótna wycinam płatki kwiatów. Perły się błyszczą, więc chlapię je białym akrylem. O niebo lepiej.

LAYOUT 23

Długo szukałam wzoru papieru, który nie tylko utrzymałby klimat zdjęć, ale jeszcze go podkreślił. I wtedy zobaczyłam kartę z jaskółką z pięknego zestawu Me & My Big Ideas Sheets Cardstock. Jak symbolicznie! Od starożytności jaskółka traktowana była jako bogaty w znaczenia symbol, zwiastun nadziei, zmartwychwstania, dobry znak dla domu rodzinnego.

Karty postarzam, szarpię krawędzie, tuszuję brzegi, fragmenty zdjęć i kart przeszywam nicią. Shabby, ale w klimacie polskiej wsi… bo czemu nie. :-)

Zostaw swój komentarz